Zanim nowe urządzenie trafi do polskich gabinetów, warto zobaczyć gdzie i jak powstaje – z takiego założenia wychodzi Ingram Med. W maju 2026 roku przedstawiciele polskiego dystrybutora razem z zaproszonymi lekarzami oraz swoim zespołem technologicznym i merytorycznym odwiedzili producentów w Korei. Celem nie było wyłącznie poznanie nowych technologii. Chodziło przede wszystkim o zweryfikowanie u źródła jakości produkcji, zaplecza technologicznego i podejścia producentów do kwestii bezpieczeństwa.

W medycynie estetycznej decyzja o wprowadzeniu urządzenia do dystrybucji nie kończy się na analizie parametrów technicznych i materiałów przygotowanych przez producenta. Za wyborem technologii stoi odpowiedzialność dystrybutora wobec lekarzy i klinik, a pośrednio także wobec pacjentów. Właśnie dlatego Firma Ingram Med zdecydowała się poprzedzić szersze wprowadzenie wybranych urządzeń na polski rynek wizytą w Korei i zaprosić do udziału w niej również lekarzy.

Jak podkreśla Sebastian Perkowski, CEO i założyciel Ingram Med, ocena technologii prowadzona wyłącznie na odległość byłaby niewystarczająca: „Ciężko podjąć decyzję, za którą będziemy później odpowiedzialni w stosunku do swoich klientów, a nasi klienci w stosunku do swoich klientów zabiegowych, wyłącznie na podstawie informacji pozyskanych zdalnie. Mamy taką filozofię, że musimy wszystkiego sami dotknąć, sprawdzić, zobaczyć u źródła, jak to funkcjonuje” — opowiada Sebastian Perkowski.

Koreański audyt zamiast decyzji zza biurka

Wyjazd odbył się w maju 2026 roku. Do Korei pojechali właściciele Ingram Med.: Sebastian Perkowski i Justyna Zadora, lekarze: m.in. dr n. med. Mariusz Borkowski oraz zespół odpowiedzialny za ocenę technologiczną i merytoryczną urządzeń. W trakcie wizyty grupa odwiedziła kilku producentów. Nie każda rozmowa zakończyła się decyzją o współpracy — część firm została przez wizytatorów wykluczona z ewentualnej współpracy, z częścią rozpoczęto współpracę już, kolejne projekty mają być rozwijane jeszcze w 2026 roku lub później.

Istotnym punktem podróży była wizyta u stałego koreańskiego partnera Ingram Med — Eunsung Global. Delegacja także i tu chciała zobaczyć proces produkcji urządzeń z linii premium oraz sprawdzić, czy rzeczywistość odpowiada deklaracjom producenta. W tym przypadku rezultat weryfikacji był jednoznaczny: „Wszystko, co było nam deklarowane i komunikowane, sprawdziło się w stu procentach”. – podkreślają Sebastian Perkowski i Justyna Zadora.

Bezpieczeństwo, zaplecze technologiczne i sposób produkcji

Podczas oceny potencjalnych partnerów Ingram Med koncentrował się na dwóch głównych obszarach. Pierwszy miał charakter technologiczny i organizacyjny: firma analizowała historię i zaplecze producenta, sposób prowadzenia procesu produkcyjnego, podejście do bezpieczeństwa oraz możliwości technologiczne: „Przede wszystkim jest to background firmy i to, jak podchodzi ona do procesu produkcyjnego, jak dużą wagę przykłada do bezpieczeństwa i jakie ma zaplecze technologiczne” — wyjaśnia CEO Ingram Med.

Drugim kryterium był czynnik ludzki. W biznesie opartym na wieloletniej współpracy i odpowiedzialności za technologię sama jakość urządzenia nie wystarcza, jeśli pomiędzy partnerami nie powstaje zaufanie i możliwość sprawnej komunikacji. Sebastian Perkowski ujmuje to bardzo konkretnie: „Jeżeli nie ma przysłowiowej chemii, to nawet jak jest najlepsza technologia – nic z tego nie będzie. Uważam, że to musi działać w obie strony”.

Lekarze jako część procesu oceny technologii

Obecność lekarzy podczas koreańskiej wizyty nie miała charakteru wyłącznie reprezentacyjnego. Do udziału zaproszono zarówno osoby mające już doświadczenie z urządzeniami Eunsung Global, jak i lekarzy pracujących na konkurencyjnych rozwiązaniach oraz dobrze znających określone technologie. Takie zestawienie doświadczeń pozwalało oceniać także urządzenia, które dopiero miały znaleźć się w ofercie dystrybutora: „Chcieliśmy poznać ich opinie z pierwszej ręki, kiedy zobaczą sprzęt, który my mamy zamiar wprowadzić na polski rynek.” — tłumaczy Sebastian Perkowski.

Bezpośredni kontakt z fabrykami okazał się dla uczestników wizyty w Korei jednym z najmocniejszych doświadczeń całego wyjazdu. Perkowski nie ukrywa, że zarówno przedstawiciele Ingram Med, jak i zaproszeni lekarze, byli w większości przypadków pod dużym wrażeniem skali i poziomu zaplecza, które zobaczyli na miejscu. „To przerosło najśmielsze oczekiwania zarówno lekarzy, jak i nasze” — relacjonuje CEO Ingram Med wizytę w fabryce Eunsung Global: „W tym przypadku rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania w pozytywnym znaczeniu tego słowa”.

Nie każda technologia trafia od razu do sprzedaży

Koreański wyjazd nie oznaczał jednak automatycznego rozpoczęcia dystrybucji każdego nawet pozytywnie ocenionego urządzenia. Istotnym elementem modelu działania Ingram Med jest czas przeznaczony na testowanie rozwiązań przed ich wprowadzeniem na rynek.

Przykładem jest współpraca z koreańskim producentem AMI Inc., którego przedstawiciele Ingram Med także odwiedzili w Seulu. Firma produkuje m.in. lasery wysokoenergetyczne, urządzenia CO₂, long pulse, lasery aleksandrytowe i picosekundowe. Sebastian Perkowski zwraca uwagę zarówno na certyfikację i podejście producenta do bezpieczeństwa, jak i na jego indywidualne rozwiązania technologiczne, nowe rozwiązania nie zostały jednak skierowane do oferty bezpośrednio po wizycie. Testy urządzeń rozpoczęte w maju trwać będą do jesieni, po czym zapadnie ostateczna decyzja o ich skierowaniu na rynek. „Od maja testujemy te rozwiązania, będziemy wprowadzać je dopiero w październiku” — mówi Sebastian Perkowski.

To podejście dobrze pokazuje różnicę pomiędzy poszukiwaniem interesującej technologii a podjęciem odpowiedzialności za jej obecność na rynku. W modelu pracy Ingram Med pomiędzy jednym a drugim etapem, znajdują się: wizyta u producenta, ocena procesu produkcyjnego, audyt technologiczny, a także konsultacja z lekarzami i okres testów.

Korea pozostaje jednym z kierunków rozwoju

Wśród koreańskich technologii, które Ingram Med planuje wprowadzać do końca 2026 roku, Sebastian Perkowski wymienia m.in. laser aleksandrytowy i laser Q-Switch pochodzące od jednego z dużych koreańskich producentów.

Jednocześnie firma nie ogranicza poszukiwań wyłącznie do jednego kraju. CEO Ingram Med zdradza także wprowadzenie jeszcze w 2026 roku do oferty pochodzącej z Izraela technologii światła szerokopasmowego.

Koreańska wizyta pokazuje jednak, jak Ingram Med definiuje rolę dystrybutora na rynku technologii dla medycyny estetycznej. Nie tylko jako podmiotu wprowadzającego urządzenie do sprzedaży, lecz także jako pierwszego ogniwa weryfikacji producenta i jego technologii. W tym modelu katalog i deklarowane parametry urządzenia są dopiero początkiem. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie fabryki, procesu produkcyjnego, zaplecza technologicznego i podejścia do bezpieczeństwa, następnie konfrontacja technologii z doświadczeniem lekarzy, a wreszcie testy poprzedzające decyzję o jej szerszym wprowadzeniu. Dopiero wtedy — zgodnie z filozofią biznesową Ingram Med — dystrybutor może wziąć odpowiedzialność za urządzenie, które proponuje swoim klientom.

Partner artykułu: INGRAM MED