Strona główna Medycyna estetyczna Jak koreańskie technologie zmieniają współczesną medycynę estetyczną? – rozmowa z założycielami Ingram...

Jak koreańskie technologie zmieniają współczesną medycynę estetyczną? – rozmowa z założycielami Ingram Med

rozmowa z założycielami Ingram Med – nowej na rynku medycyny estetycznej w Polsce firmy dystrybuującej urządzenia zabiegowe: Sebastianem Perkowskim i Justyną Zadorą.

Rynek medycyny estetycznej coraz wyraźniej odchodzi od agresywnego anti-agingu na rzecz filozofii pro-aging: subtelnej, regularnej i świadomej pracy z pacjentem. O tym, dlaczego Korea Południowa stała się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju technologii estetycznych, jak skandynawska etyka biznesu łączy się z koreańską precyzją oraz jakie znaczenie mają certyfikacja, badania kliniczne i bezpieczeństwo procedur, opowiadają założyciele Ingram Med.: Sebastian Perkowski i Justyna Zadora.

Ingram Med pozycjonuje się jako dystrybutor nowoczesnych urządzeń medycznych i kosmetycznych, oraz technologii high-tech z Korei Południowej, a jednocześnie podkreśla swoje skandynawskie korzenie. Skąd wziął się pomysł na stworzenie firmy i jaki problem rynku estetycznego chcielibyście rozwiązać?

SP: Pomysł na stworzenie firmy wyrósł ze skandynawskich korzeni jej założyciela oraz ze skandynawskiej etyki prowadzenia biznesu. Mówimy tu o podejściu bardzo uporządkowanym, odpowiedzialnym i mocno skoncentrowanym na bezpieczeństwie, certyfikacji, higienie pracy oraz jakości procesów.

Co ciekawe, ta filozofia jest bardzo spójna z koreańskim podejściem do technologii i biznesu. Korea Południowa również przykłada ogromną wagę do bezpieczeństwa proceduralnego, higieny, precyzji produkcji oraz wysokich standardów jakości. Chociaż są to kultury odległe geograficznie, dostrzegamy między nimi wiele wspólnych mianowników — zarówno w podejściu do życia, jak i do prowadzenia biznesu.

Chcemy odpowiadać na potrzebę rynku, który coraz bardziej oczekuje nie tylko skutecznych technologii, ale również urządzeń bezpiecznych, certyfikowanych, dobrze zaprojektowanych i osadzonych w odpowiedzialnej filozofii pracy z pacjentem.

Powiązanie ze Szwecją polega nie tylko na filozofii biznesu: jesteście częścią Ingram Group Sweden?

SP: Ingram Group Sweden to projekt przyszłościowy, który ma integrować różne marki działające w obszarze nowoczesnych technologii. Nie chodzi wyłącznie o submarki w klasycznym rozumieniu, ale raczej o platformę skupiającą różne obszary działalności technologicznej.

Pod marką Ingram funkcjonuje już między innymi firma zajmująca się dystrybucją urządzeń do znakowania produktowego: Ingram Laser Systems, obejmująca technologie stosowane przy znakowaniu żywności, opakowań i materiałów marketingowych. W jej portfolio znajdują się między innymi technologie laserowe, światłowodowe, CO₂ oraz inne rozwiązania przemysłowe.

Ingram Med jest natomiast częścią tego ekosystemu skoncentrowaną na urządzeniach medycznych oraz technologiach dla medycyny estetycznej, lekarzy i klinik. W przyszłości w grupie pojawią się również kolejne marki, w tym rozwiązania przeznaczone dla kosmetologów.

Dlaczego kluczowym kierunkiem rozwoju stała się dla Was Korea Południowa — szczególnie w kontekście urządzeń dla medycyny estetycznej, dermatologii i kosmetologii?

SP: Korea Południowa jest obecnie jednym z krajów wyznaczających bardzo silne i pożądane trendy w medycynie estetycznej oraz szeroko rozumianym nurcie beauty. To kierunek, który jest dobrze rozpoznawalny również przez pacjentki i pacjentów korzystających z usług gabinetów estetycznych.

Koreańskie technologie bardzo często opierają się na filozofii małoinwazyjności i subtelnego działania, choć same rozwiązania technologiczne są zaawansowane i precyzyjne. Korea jest postrzegana jako producent urządzeń wysokiej jakości, projektowanych z dużą dokładnością, a jednocześnie z myślą o komforcie i bezpieczeństwie zabiegowym.

JZ: Korea jest dziś światowym dostawcą technologii — nie tylko dla branży medycznej i kosmetycznej, ale również dla elektroniki, nowych technologii i branży rozrywkowej. Dla nas szczególnie ważny jest także trend pro-aging, z którym bardzo się utożsamiamy.

W odróżnieniu od podejścia anti-aging, które przez lata dominowało zwłaszcza na Zachodzie i często koncentrowało się na radykalnym „cofaniu czasu”, filozofia pro-aging zakłada subtelne, regularne i świadome wspieranie procesów starzenia. Celem nie jest zmiana pacjenta nie do poznania ani uzyskanie efektu sztuczności, ale zachowanie naturalności, dobrej kondycji skóry i estetycznego, harmonijnego wyglądu.

SP: Można powiedzieć, że chodzi tu bardziej o utrzymanie jakości skóry i młodzieńczego wyglądu, niż o agresywną walkę ze starzeniem. To podejście bliższe profilaktyce, regularności i szacunkowi do naturalnej anatomii pacjenta.

Czyli mówimy w dużej mierze o segmencie premium. Jak wygląda proces wyboru urządzeń do portfolio Ingram Med? Jakie kryteria musi spełniać technologia, aby trafiła do Waszej oferty?

JZ: Podstawowym kryterium jest pełna certyfikacja. Urządzenie musi spełniać wymogi formalne i wymogi bezpieczeństwa, aby mogło zostać wprowadzone na rynek i bezpiecznie stosowane w codziennej praktyce. Zwracamy uwagę nie tylko na sam fakt posiadania certyfikatów, ale także na restrykcyjność procesu ich uzyskiwania, ponieważ wiele mówi to o producencie i jego podejściu do jakości.

Ponieważ pozycjonujemy się w segmencie premium, istotny jest również wygląd urządzenia, ergonomia i jakość wykonania. Technologia nie może być anonimowa. Analizujemy, jakie autorytety stoją za danym rozwiązaniem, kto je rekomenduje, jakie ma zaplecze eksperckie i kliniczne.

SP: Bardzo ważne są dla nas także badania kliniczne. W przypadku urządzeń koreańskich często stanowią one integralny element procesu rozwoju technologii. Osobiście przykładam do tego aspektu dużą wagę, ponieważ w medycynie estetycznej skuteczność powinna zawsze iść w parze z bezpieczeństwem oraz wiarygodnością danych.

Ingram Med jest wyłącznym dystrybutorem w Polsce urządzeń takich jak Ultline, Focus Dual i Neoxel. Jakie miejsce te technologie zajmują w strategii firmy i dla jakiego typu gabinetów są przeznaczone?

SP: Naszym flagowym produktem jest Ultline. To urządzenie odpowiada na bardzo aktualny problem rynku, związany między innymi z szybką i znaczną utratą masy ciała. W ostatnim czasie obserwujemy coraz większą dostępność terapii sprzyjających redukcji wagi, co powoduje, że pacjenci częściej mierzą się z utratą jędrności skóry i potrzebą poprawy konturu ciała.

Ultline dobrze wpisuje się w portfolio klinik medycyny estetycznej klasy premium. Jest to technologia przeznaczona dla szerokiej grupy pacjentów, a jednocześnie dobrze odpowiadająca na potrzeby placówek, które chcą rozwijać ofertę nieinwazyjnych lub małoinwazyjnych zabiegów modelujących.

Neoxel określiłbym jako narzędzie stricte lekarskie. Jest to rozwiązanie kierowane do klinik i praktyk lekarskich — chirurgicznych, dermatologicznych, stomatologicznych i ginekologicznych. Laser CO₂ jest dobrze znanym narzędziem, tutaj dostępnym w odświeżonej, nowoczesnej wersji. Dla wielu lekarzy może być to podstawowy element wyposażenia gabinetu.

JZ: Focus Dual, to z kolei platforma łącząca dwie technologie: radiofrekwencję mikroigłową oraz lifting ultradźwiękowy. Jest to urządzenie kompaktowe, przeznaczone do codziennej pracy w klinikach medycyny estetycznej i gabinetach premium.

Radiofrekwencja mikroigłowa jest obecnie jedną z bardzo popularnych procedur. W tym urządzeniu została ona zaprojektowana tak, aby umożliwiać bezpieczną i efektywną pracę. Połączenie technologii ultradźwiękowej i radiofrekwencji w ramach jednej procedury pozwala uzyskiwać bardzo dobre efekty kliniczne, a jednocześnie daje gabinetowi atrakcyjny model biznesowy przy stosunkowo korzystnej cenie urządzenia i dużym zainteresowaniu pacjentek.

SP: Jeśli mielibyśmy uporządkować te trzy technologie pod względem odbiorców, można powiedzieć, że Ultline jest rozwiązaniem dla klinik premium, Neoxel — dla lekarzy i placówek wykonujących procedury medyczne, natomiast Focus Dual świetnie sprawdza się także w praktyce mobilnej, na przykład u lekarzy pracujących w różnych klinikach. Oczywiście, te segmenty nie wykluczają się wzajemnie. Każde z tych urządzeń może funkcjonować w różnych typach placówek, ale każde ma swój naturalny profil zastosowania i grupę docelową.

Jednym z obszarów, który od kilku lat cieszy się dużym zainteresowaniem, między innymi ze względu na możliwość redukcji tkanki tłuszczowej, przebudowy kolagenu czy liftingu warstwy SMAS jest koagulacja termiczna. Czym Ultline wyróżnia się na tle innych urządzeń tego typu?

SP: Jedną z najważniejszych zalet platformy Ultline są specjalne głowice wyposażone w system chłodzenia. W przypadku podobnych technologii pacjent może odczuwać znaczny dyskomfort podczas zabiegu. Tutaj chłodzenie głowic ma kluczowe znaczenie dla komfortu pacjenta.

Głowice są chłodzone wodą, dzięki czemu zabieg jest bardzo dobrze tolerowany, a jednocześnie pozostaje skuteczny. Zastosowanie cienkiej membrany zamiast szkła sprawia, że głowica bardzo dobrze adaptuje się do krzywizn ciała i efektywnie przewodzi utrzymywaną w stałej temperaturze wodę cyrkulującą wewnątrz.

Kolejnym wyróżnikiem jest zatopiony w wodzie emiter fali ultradźwiękowej. Porusza się on po wyznaczonej przez system ścieżce zabiegowej, na precyzyjnie określonej głębokości i z określoną prędkością. Dzięki temu punkt koagulacji termicznej powstaje dokładnie tam, gdzie powinien, przy jednoczesnym oszczędzaniu tkanek powierzchownych.

Urządzenie wykorzystuje stożkowy kształt fali, która zbiega się na określonej głębokości w jednym punkcie. Ten punkt koagulacji jest większy niż w wielu innych urządzeniach tego typu dostępnych na rynku.

JZ: Sam punkt TCP, czyli punkt termicznej koagulacji, jest większy, ale istotna jest także powierzchnia zabiegowa głowic. Podczas jednego przyłożenia można opracować obszar o wymiarach 5 × 5 cm. Co więcej: urządzenie posiada dwie głowice, które mogą pracować jednocześnie w dwóch różnych punktach na ciele. W praktyce skraca to czas zabiegu i poprawia komfort pacjenta.

SP: Ultline jest wyposażony również w głowicę przeznaczoną do pracy na twarzy, między innymi do liftingu owalu. Działa ona w sposób analogiczny do głowic na ciało, przy czym jest to głowica liniowa, przykładana punkt po punkcie metodą stemplową.

Najważniejszą funkcją pozostaje jednak automatyzacja procedury — urządzenie prowadzi zabieg zgodnie z zaprogramowanymi parametrami, co zwiększa jego powtarzalność, precyzję i bezpieczeństwo.

Czy mogą Państwo zdradzić, jakie technologie mogą w przyszłości pojawić się w ofercie Ingram Med?

SP: Planujemy poszerzać portfolio o kolejne technologie laserowe, w tym laser aleksandrytowy, laser erbowy oraz inne rozwiązania laserowe, które są wykorzystywane w codziennej praktyce lekarskiej i w klinikach medycyny estetycznej.

Interesuje nas rozwój oferty w obszarze ginekologii estetycznej i funkcjonalnej, będziemy także konsekwentnie przyglądać się technologiom nieinwazyjnym, takim jak nowe typy radiofrekwencji czy mikrofale, które obecnie zyskują dużą popularność w Korei.

Naszym celem jest budowanie portfolio technologii, które łączą skuteczność, bezpieczeństwo, komfort pacjenta i wysoką jakość wykonania — zgodnie z filozofią, od której zaczęła się idea Ingram Med.