Senat przyjął z czterema poprawkami nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określaną jako „lex szarlatan”. Projekt rozszerza kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta wobec podmiotów oferujących metody niezgodne z aktualną wiedzą medyczną i przewiduje kary sięgające miliona złotych. Ponieważ senatorowie zmienili tekst ustawy, regulacja ponownie trafi do Sejmu.
Prace nad przepisami mającymi ograniczyć działalność osób oferujących niesprawdzone lub potencjalnie niebezpieczne metody leczenia weszły w kolejną fazę. 21 lipca 2026 roku senacka Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz przyjęła poprawki do jej treści. Dzień później ustawę wraz z czterema poprawkami zaakceptował Senat. Za jej przyjęciem głosowało 62 senatorów, sześciu było przeciw, a 17 wstrzymało się od głosu.
Ustawa nie trafi jeszcze do prezydenta
Senackie poprawki oznaczają, że proces legislacyjny nie został zakończony. Nowelizacja ponownie trafi do Sejmu, który zdecyduje o przyjęciu albo odrzuceniu zmian zaproponowanych przez izbę wyższą. Dopiero po rozpatrzeniu stanowiska Senatu ustawa będzie mogła zostać skierowana do podpisu Prezydenta RP.
Cztery przyjęte przez Senat poprawki mają charakter prawno-legislacyjny. Trzy z nich służą przede wszystkim zapewnieniu redakcyjnej i systemowej spójności przepisów. Czwarta odnosi się do zasad nakładania administracyjnych kar pieniężnych i była przedstawiana jako zmiana konieczna również z punktu widzenia standardów konstytucyjnych. Celem senackiej ingerencji nie jest zatem rezygnacja z nowych sankcji, lecz bardziej precyzyjne określenie przesłanek ich stosowania.
Nowe instrumenty w rękach Rzecznika Praw Pacjenta
Podstawowym założeniem „lex szarlatan” jest zwiększenie ochrony pacjentów przed działalnością osób i podmiotów oferujących usługi niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, zwłaszcza gdy mogą one zagrażać zdrowiu lub życiu. Regulacja jest kierowana przede wszystkim przeciw praktykom polegającym na przedstawianiu niesprawdzonych metod jako skutecznego sposobu diagnozowania lub leczenia chorób.
Nowelizacja znacząco rozszerza katalog środków, którymi będzie dysponował Rzecznik Praw Pacjenta. Jednym z nich ma być możliwość publikowania ostrzeżeń dotyczących praktyk stwarzających zagrożenie dla pacjentów. Publiczny komunikat Rzecznika będzie mógł pełnić funkcję prewencyjną — informować o ryzyku jeszcze przed zakończeniem wszystkich działań administracyjnych lub sądowych.
Rzecznik ma również uzyskać prawo do wydawania decyzji tymczasowych nakazujących natychmiastowe zaprzestanie określonych działań. Instrument ten będzie mógł zostać zastosowany jeszcze przed zakończeniem właściwego postępowania, jeżeli dalsze prowadzenie danej praktyki mogłoby zagrażać pacjentom. Rozwiązanie ma umożliwić szybszą reakcję w sytuacjach, w których oczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcie mogłoby prowadzić do kolejnych szkód zdrowotnych.
Projekt przewiduje ponadto rozszerzenie udziału Rzecznika Praw Pacjenta w postępowaniach cywilnych. Rzecznik będzie mógł żądać wszczęcia spraw dotyczących praw pacjentów oraz uczestniczyć w nich na prawach zbliżonych do uprawnień prokuratora. Ma to wzmocnić pozycję osób, które poniosły szkodę wskutek nieuczciwych lub niebezpiecznych praktyk.
Kary do miliona złotych
Istotnym elementem nowelizacji są sankcje finansowe. Za naruszenie zbiorowych praw pacjentów Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł nałożyć administracyjną karę pieniężną w wysokości do miliona złotych. Za utrudnianie prowadzonego postępowania, brak współpracy lub niewykonywanie obowiązków wobec Rzecznika maksymalna kara ma wynieść 100 tys. zł.
Tak określone sankcje mają nie tylko represyjny, lecz także prewencyjny charakter. Wysokość kar ma zniechęcać do prowadzenia działalności opartej na obietnicach terapeutycznych pozbawionych naukowego potwierdzenia, zwłaszcza gdy oferta jest kierowana do pacjentów ciężko lub przewlekle chorych. Senackie poprawki mają natomiast zwiększyć precyzję przepisów regulujących nakładanie tych kar.
Kontrowersje wokół granic interwencji
Projekt od początku prac legislacyjnych wywołuje dyskusje. Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim skali rozszerzenia kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta, możliwości wydawania decyzji przed zakończeniem postępowania oraz sposobu ustalania, czy określona metoda pozostaje w zgodzie z aktualną wiedzą medyczną.
Przeciwko regulacji występują także przedstawiciele części środowisk związanych z metodami alternatywnymi. Protestowali między innymi homeopaci, którzy zapowiedzieli podjęcie działań zmierzających do utworzenia własnej izby.
Dla systemu ochrony zdrowia kluczowe znaczenie będzie miało praktyczne rozgraniczenie działalności, która jedynie nie należy do standardowych świadczeń medycznych, od praktyk wprowadzających pacjentów w błąd, zastępujących skuteczne leczenie lub stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Ostateczny kształt regulacji będzie zależał od decyzji Sejmu w sprawie czterech poprawek Senatu.
Niezależnie od dalszego przebiegu procedury legislacyjnej „lex szarlatan” stanowi próbę wyposażenia państwa w narzędzia pozwalające reagować na niebezpieczne praktyki pseudomedyczne szybciej niż dotychczas. Regulacja łączy działania informacyjne, możliwość natychmiastowego wstrzymania praktyki, udział Rzecznika w postępowaniach cywilnych oraz wysokie sankcje finansowe. Jej deklarowanym celem pozostaje ochrona pacjentów przed fałszywymi obietnicami terapeutycznymi i metodami, których skuteczność nie znajduje potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej.




