Czy indywidualna praktyka lekarska może zatrudniać pracowników tak samo swobodnie jak przychodnia? To pytanie często pojawia się w gabinetach medycyny estetycznej, gdzie obok lekarza pracują rejestratorki, asystentki, kosmetolodzy, a pacjentom oferuje się także kosmetyki lub suplementy diety. Odpowiedź nie sprowadza się do prostego „tak” albo „nie” — IPL może korzystać z personelu, ale tylko w granicach przewidzianych dla praktyki zawodowej lekarza, a nie podmiotu leczniczego. Jeszcze więcej ostrożności wymaga zatrudnianie kosmetologów oraz sprzedaż produktów w gabinecie, bo tu krzyżują się przepisy o zawodzie lekarza, działalności leczniczej, produktach kosmetycznych, prawie żywnościowym, reklamie i ochronie pacjenta przed konfliktem interesów.
Pracownik w indywidualnej praktyce
IPL to indywidualna (a więc własna, jednoosobowa, samodzielna) praktyka lekarska. Nie oznacza to, że indywidualna praktyka lekarska nie może zatrudniać pracowników, ale nie może być też traktowana jak mały podmiot leczniczy, w którym lekarz organizuje pracę dowolnie dobranego zespołu udzielającego samodzielnie świadczeń zdrowotnych. Kluczowe jest tu znaczenie w tym kontekście słowa „samodzielny”, a różnica jest istotna praktycznie zwłaszcza w gabinetach medycyny estetycznej, dermatologii, stomatologii, chirurgii plastycznej i innych obszarach, w których obok lekarza funkcjonuje personel recepcyjny, asystencki, techniczny, kosmetologiczny oraz prowadzona jest sprzedaż suplementów i produktów pielęgnacyjnych.
Punktem wyjścia jest art. 53 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przepis ten wprowadza szczególną regulację dotyczącą zatrudniania osób przez lekarza wykonującego indywidualną praktykę lekarską albo indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską. Zasada jest następująca: lekarz może zatrudniać osoby niebędące lekarzami, ale tylko do wykonywania czynności pomocniczych, czyli w ramach współpracy wspierającej wykonywanie praktyki przez lekarza. Zatrudnianie innych lekarzy jest dopuszczalne wyjątkowo — co do zasady wyłącznie w celu odbywania stażu podyplomowego lub szkolenia specjalizacyjnego, jeżeli spełnione zostaną wymogi ustawowe.
W konsekwencji odpowiedź na pytanie, czy IPL może zatrudniać pracowników, brzmi: tak, ale nie w każdym celu i nie w każdym modelu organizacyjnym. Kluczowe jest ustalenie, czy zatrudniona osoba wykonuje czynności pomocnicze wobec praktyki lekarza, czy też faktycznie samodzielnie udziela świadczeń zdrowotnych albo zastępuje lekarza w wykonywaniu działalności leczniczej.
Indywidualna praktyka lekarska jako praktyka zawodowa, a nie podmiot leczniczy
Ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej rozróżnia podmioty lecznicze oraz praktyki zawodowe. Zgodnie z art. 5 ust. 1 tej ustawy lekarze i pielęgniarki mogą wykonywać zawód w ramach działalności leczniczej na zasadach określonych w ustawie i w przepisach odrębnych. Art. 5 ust. 2 pkt 1 ustawy o działalności leczniczej przewiduje formy wykonywania działalności leczniczej przez lekarza jako praktyki zawodowej, w tym indywidualną praktykę lekarską oraz indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską.
Najważniejsze znaczenie ma art. 5 ust. 3 ustawy o działalności leczniczej. Zgodnie z nim wykonywanie zawodu w ramach praktyki zawodowej nie jest prowadzeniem podmiotu leczniczego. Oznacza to, że indywidualna praktyka lekarska nie jest przychodnią, kliniką ani innym podmiotem leczniczym w sensie organizacyjnym. Jest formą osobistego wykonywania zawodu przez lekarza, nawet jeżeli lekarz jako przedsiębiorca korzysta z pomocy personelu administracyjnego, technicznego lub pomocniczego.
Działalność lecznicza, zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej, polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Przez świadczenie zdrowotne, zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 10 tej ustawy, rozumie się działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych. Warto pamiętać, że zarówno najnowsze interpretacje obowiązującego prawa wyrażane przez Ministerstwo Zdrowia w komunikatach, jak też proponowane zmiany w Ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty do świadczeń zdrowotnych, lub przynajmniej „działań medycznych podejmowanych w celu zapewnienia pacjentowi dobrostanu” zaliczają także medycynę estetyczną.
Z tego powodu w indywidualnej praktyce lekarskiej zasadniczym wykonawcą zabiegów pozostaje lekarz prowadzący praktykę. Personel może wspierać wykonywanie tej praktyki, ale nie powinien tworzyć równoległej struktury udzielania świadczeń zdrowotnych pod szyldem IPL.
Czy jednoosobowa działalność lekarza może być pracodawcą?
Tak. Sam fakt, że lekarz prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, nie wyklucza zatrudniania pracowników. Zgodnie z art. 3 Kodeksu pracy pracodawcą może być jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudnia pracowników. Lekarz prowadzący działalność gospodarczą jako osoba fizyczna może więc być pracodawcą w rozumieniu prawa pracy.
Również art. 8 ustawy z 6 marca 2018 r. — Prawo przedsiębiorców potwierdza ogólną zasadę wolności działalności gospodarczej: przedsiębiorca może podejmować wszelkie działania, z wyjątkiem tych, których zakazują przepisy prawa, oraz może być zobowiązany do określonego zachowania tylko na podstawie przepisów prawa.
Ta ogólna zasada nie oznacza jednak pełnej swobody organizowania personelu medycznego w IPL. W przypadku lekarzy działa przepis szczególny — art. 53 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. To on rozstrzyga, kogo i w jakim celu może zatrudniać lekarz prowadzący indywidualną praktykę lekarską.
Pracownicy – tak, inny lekarz – tylko w szczególnych przypadkach
Zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty lekarz wykonujący indywidualną praktykę lekarską, indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską albo grupową praktykę lekarską może zatrudniać osoby niebędące lekarzami do wykonywania czynności pomocniczych, czyli współpracy.
Przepis ten ma dwa istotne elementy. Po pierwsze, dotyczy co do zasady osób niebędących lekarzami. Po drugie, nie pozwala zatrudniać ich w dowolnym celu, lecz tylko do czynności pomocniczych. W praktyce oznacza to, że dopuszczalne jest zatrudnienie m.in. rejestratorki, sekretarki medycznej, osoby obsługującej dokumentację, pracownika administracyjnego, asystentki, osoby odpowiedzialnej za przygotowanie gabinetu, sterylizację, logistykę, obsługę pacjenta, fotografię medyczną, kontakt posprzedażowy lub inne czynności wspierające wykonywanie praktyki przez lekarza.
Po drugie – należy nie dać się złapać w pułapkę semantyczną. Zakaz zatrudniania lekarzy w wykładni nie będzie dotyczył literalnie „osób posiadających PWZ”, ale może dotyczyć także osób nie będących lekarzami, ale zatrudnionych do samodzielnego wykonywania świadczeń zdrowotnych, a więc: pracujących czy też wykonujących świadczenie analogiczne do tego, jakie mógłby wykonywać lekarz.
Art. 53 ust. 2 ustawy lekarskiej przewiduje szczególny wyjątek dotyczący zatrudniania lekarzy i lekarzy dentystów. Lekarz prowadzący praktykę, który prowadzi staż podyplomowy lub szkolenie specjalizacyjne, może zatrudnić lekarza albo lekarza dentystę w celu odbywania przez niego stażu podyplomowego lub szkolenia specjalizacyjnego. Zgodnie z art. 53 ust. 3 ustawy lekarz ma obowiązek poinformować organ prowadzący rejestr o zatrudnieniu lekarza albo lekarza dentysty w takim celu.
Wniosek praktyczny jest jednoznaczny: zatrudnianie innego lekarza (operatora, „zabiegowca”) w indywidualnej praktyce lekarskiej po to, aby zwyczajnie przyjmował pacjentów, wykonywał zabiegi, kwalifikował do leczenia lub prowadził własne konsultacje, nie mieści się w typowym modelu IPL. Taki model odpowiada raczej podmiotowi leczniczemu albo innej prawnie dopuszczalnej formie organizacji działalności leczniczej, a nie indywidualnej praktyce lekarza.
Należy pamiętać także o art. 53 ust. 4 tej samej ustawy. Zgodnie z nim ograniczeń z ust. 1–3 nie stosuje się do lekarza wykonującego indywidualną praktykę lekarską albo indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską wyłącznie w miejscu wezwania albo wyłącznie w zakładzie leczniczym. Jest to ważne doprecyzowanie, ponieważ nie każda forma wykonywania praktyki podlega temu samemu reżimowi zatrudniania. W typowym gabinecie prowadzonym jako indywidualna praktyka lekarska art. 53 ust. 1–3 pozostaje jednak przepisem podstawowym.
Czym są „czynności pomocnicze”?
Ustawa nie zawiera zamkniętej definicji czynności pomocniczych. Trzeba więc stosować wykładnię funkcjonalną. Czynność pomocnicza to taka czynność, która wspiera wykonywanie praktyki przez lekarza, ale nie zastępuje lekarza w udzielaniu świadczeń zdrowotnych.
Za czynności pomocnicze można co do zasady uznać czynności organizacyjne, administracyjne, techniczne, higieniczno-sanitarne, recepcyjne i asystenckie, np. umawianie wizyt, prowadzenie kalendarza, przygotowanie gabinetu, dezynfekcję i sterylizację zgodnie z procedurami, przygotowanie dokumentów do podpisu, kontakt z pacjentem w sprawach organizacyjnych, obsługę płatności, wykonywanie fotografii dokumentacyjnej na polecenie lekarza, przygotowanie materiałów, uzupełnianie danych administracyjnych w systemie czy asystowanie przy czynnościach wykonywanych przez lekarza.
Nie są natomiast czynnościami pomocniczymi takie działania, które stanowią samodzielne udzielanie świadczeń zdrowotnych. Chodzi w szczególności o samodzielne diagnozowanie, kwalifikowanie pacjenta do leczenia, podejmowanie decyzji terapeutycznych, prowadzenie leczenia, wykonywanie procedur medycznych zastrzeżonych dla osób posiadających odpowiednie uprawnienia albo samodzielne wykonywanie zabiegów, które ze względu na cel, ryzyko, inwazyjność lub kontekst kliniczny mają charakter świadczenia zdrowotnego.
Granica nie zawsze jest oczywista. W gabinetach estetycznych problem pojawia się zwłaszcza przy zabiegach określanych marketingowo jako kosmetyczne, ale faktycznie wymagających oceny medycznej, kwalifikacji pacjenta, wykluczenia przeciwwskazań, postępowania z powikłaniami albo zastosowania produktów, urządzeń lub technik o charakterze medycznym. Im bardziej dana czynność ingeruje w organizm pacjenta, im większe ryzyko powikłań i im silniejszy związek z leczeniem lub poprawą zdrowia, tym większe ryzyko uznania jej za świadczenie zdrowotne, a nie czynność pomocniczą.
Zatrudnianie kosmetologów w indywidualnej praktyce lekarskiej
Kosmetolog może być zatrudniony w indywidualnej praktyce lekarskiej, ale jego rola musi być prawidłowo określona. Kosmetolog jest osobą niebędącą lekarzem, a zatem — w typowej IPL — może być zatrudniony na podstawie art. 53 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wyłącznie do czynności pomocniczych, czyli wykonywanych w ramach współpracy z lekarzem.
Istotne jest, że kosmetolog nie jest zawodem medycznym w rozumieniu ustawy z 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych. Ustawa ta wymienia konkretne zawody objęte jej regulacją, takie jak m.in. asystentka stomatologiczna, higienistka stomatologiczna, elektroradiolog, opiekun medyczny, optometrysta, ortoptysta, podiatra, profilaktyk, technik farmaceutyczny, technik masażysta czy terapeuta zajęciowy. Kosmetolog nie został ujęty w tym katalogu. Nie oznacza to automatycznie, że kosmetolog nie może wykonywać usług kosmetycznych, pielęgnacyjnych lub estetycznych, oznacza natomiast, że samo wykształcenie kosmetologiczne nie daje statusu ustawowego zawodu medycznego ani nie uprawnia do samodzielnego udzielania świadczeń zdrowotnych w ramach IPL.
W praktyce kosmetolog zatrudniony przez lekarza prowadzącego IPL może wykonywać czynności wspierające: przygotowywać pacjenta organizacyjnie do wizyty, przygotowywać stanowisko, wykonywać czynności pielęgnacyjne niemające charakteru świadczenia zdrowotnego, przekazywać informacje organizacyjne, prowadzić edukację w zakresie pielęgnacji skóry w granicach zaakceptowanych przez lekarza, wykonywać dokumentację fotograficzną na polecenie lekarza, pomagać przy obsłudze urządzeń w zakresie technicznym, dbać o procedury higieniczne oraz wspierać pacjenta po zabiegu zgodnie z instrukcjami lekarza.
Kosmetolog nie powinien natomiast w ramach IPL samodzielnie kwalifikować pacjentów do zabiegów, rozpoznawać chorób lub stanów wymagających leczenia, decydować o terapii, modyfikować zaleceń lekarskich, wykonywać procedur o charakterze świadczeń zdrowotnych ani przejmować odpowiedzialności za proces leczniczy. Nie wystarczy nazwanie takiej pracy „asystą”, „współpracą” albo „zabiegiem kosmetologicznym”, jeżeli w rzeczywistości dana czynność ma charakter medyczny.
Jeżeli w tym samym miejscu mają być świadczone także usługi typowo kosmetologiczne, niemające charakteru świadczeń zdrowotnych, należy rozważyć ich wyraźne organizacyjne oddzielenie od IPL. W praktyce oznacza to osobny opis zakresu usług, odrębne regulaminy, prawidłowe formularze zgód, właściwe oznaczenie usług jako kosmetycznych albo pielęgnacyjnych, jasne rozdzielenie dokumentacji medycznej od dokumentacji usług niemedycznych, prawidłowe zasady rozliczeń oraz ostrożność w komunikacji marketingowej. Pacjent korzystający ze świadczenia zdrowotnego nie powinien być wprowadzany w błąd co do tego, czy dana usługa jest świadczeniem lekarskim, usługą kosmetologiczną, czynnością pomocniczą czy sprzedażą produktu.
Dodatkowo, jeżeli kosmetolog ma dostęp do dokumentacji medycznej, danych o stanie zdrowia, zdjęć medycznych lub informacji o zabiegach, musi działać w ramach odpowiednich upoważnień, procedur poufności i zasad ochrony danych osobowych. Z punktu widzenia bezpieczeństwa gabinetu konieczne jest również właściwe ujęcie zakresu obowiązków w umowie, szkolenia BHP, procedury higieniczne, nadzór nad zakresem powierzonych czynności oraz adekwatne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej.
Sprzedaż produktów kosmetycznych w gabinecie lekarskim
Osobnego omówienia wymaga sprzedaż produktów kosmetycznych w gabinecie. W języku prawnym właściwe jest pojęcie „produkt kosmetyczny”, a nie „wyrób kosmetyczny”. Sformułowanie „wyrób” kojarzy się przede wszystkim z wyrobami medycznymi, które podlegają odrębnemu reżimowi prawnemu. Produkty kosmetyczne regulowane są przede wszystkim przez rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 dotyczące produktów kosmetycznych oraz ustawę z 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych.
Co do zasady przepisy nie wprowadzają ogólnego zakazu sprzedaży produktów kosmetycznych w gabinecie lekarskim. Należy jednak odróżnić sprzedaż kosmetyków od sprzedaży produktów leczniczych, wyrobów medycznych i innych produktów objętych szczególnymi ograniczeniami. Art. 46 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty przewiduje zakaz sprzedaży przez lekarza produktów leczniczych, wyrobów medycznych, wyposażenia wyrobów medycznych, systemów i zestawów zabiegowych, z wyjątkami wskazanymi w ustawie. Zakaz ten nie jest wprost zakazem sprzedaży produktów kosmetycznych, ale w praktyce wymaga starannego rozróżnienia kategorii produktów oferowanych w gabinecie. Należy też pamiętać, że przepis nie zabrania wydawania pacjentom próbek leków lub produktów niezbędnych do natychmiastowego zastosowania w gabinecie (w ramach udzielania świadczenia), nie stanowi to bowiem komercyjnej sprzedaży detalicznej.
Gabinet sprzedający produkty kosmetyczne działa co najmniej jako dystrybutor w rozumieniu rozporządzenia 1223/2009, chyba że sam wytwarza produkt, zleca jego produkcję pod własną marką, importuje go spoza Unii Europejskiej, istotnie zmienia produkt albo występuje jako podmiot odpowiedzialny. Wtedy zakres obowiązków może być szerszy.
Dystrybutor produktów kosmetycznych ma obowiązek działać z należytą starannością. Przed udostępnieniem produktu powinien zweryfikować m.in. czy produkt jest prawidłowo oznakowany, czy zawiera wymagane informacje o osobie odpowiedzialnej, numerze partii, składzie, terminie trwałości, szczególnych środkach ostrożności i funkcji produktu, a także czy wymagane informacje są podane w języku polskim, jeżeli przepisy tego wymagają. Dystrybutor nie powinien sprzedawać produktu, co do którego wie albo powinien wiedzieć, że jest niezgodny z przepisami. Powinien również zapewnić prawidłowe warunki przechowywania i transportu, tak aby nie pogorszyć bezpieczeństwa produktu.
Sprzedaż kosmetyków w gabinecie wymaga także ostrożności komunikacyjnej. Produkt kosmetyczny nie powinien być prezentowany jako produkt leczący chorobę, usuwający stan patologiczny albo zastępujący terapię. Oświadczenia marketingowe dotyczące kosmetyków muszą być zgodne z prawdą, możliwe do udowodnienia i nie mogą przypisywać produktowi cech, których nie posiada. W gabinecie lekarskim ryzyko jest większe, ponieważ autorytet lekarza może wzmacniać przekaz handlowy. Dlatego komunikacja powinna być szczególnie precyzyjna: kosmetyk może wspierać pielęgnację, nawilżenie, ochronę bariery skórnej czy określony efekt kosmetyczny, ale nie powinien być reklamowany jak lek albo wyrób medyczny, jeżeli nie ma takiego statusu.
Sprzedaż produktów kosmetycznych jest również odrębną działalnością handlową. Wymaga prawidłowego ujęcia w działalności przedsiębiorcy, właściwych rozliczeń podatkowych, ewidencji sprzedaży, spełnienia obowiązków konsumenckich, prawidłowej informacji o cenie, zasad reklamacji oraz wydawania paragonów albo faktur zgodnie z właściwymi przepisami. Warto także rozdzielić dokumentację sprzedażową od dokumentacji medycznej, aby pacjent nie miał wrażenia, że zakup kosmetyku jest obowiązkowym elementem leczenia, jeżeli w rzeczywistości jest rekomendacją pielęgnacyjną lub ofertą handlową.
Sprzedaż kosmetyków a zakaz reklamy świadczeń zdrowotnych
W gabinecie lekarskim trzeba dodatkowo pamiętać o ograniczeniach dotyczących informowania o działalności leczniczej. Ustawa o działalności leczniczej dopuszcza podawanie do wiadomości publicznej informacji o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych, ale treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy.
Nie oznacza to, że gabinet nie może informować o dostępności produktów kosmetycznych, ale sposób komunikacji powinien być oddzielony od reklamy świadczeń zdrowotnych. Przykładowo: informacja, że w gabinecie dostępna jest określona linia produktów do pielęgnacji skóry po zabiegach, jest czymś innym niż komunikat sugerujący, że zakup danego produktu jest warunkiem skuteczności leczenia albo że lekarz gwarantuje określony efekt terapeutyczny dzięki temu produktowi, albo: że używanie kosmetyku jest elementem terapii.
Szczególnie ryzykowne są komunikaty łączące autorytet lekarza, obietnicę efektu medycznego i sprzedaż produktu, np. „leczy trądzik”, „usuwa przebarwienia hormonalne”, „przyspiesza gojenie po każdym zabiegu”, „zapobiega powikłaniom” albo „zastępuje leczenie dermatologiczne”. Takie twierdzenia mogą naruszać przepisy o produktach kosmetycznych, przepisy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, a w określonych sytuacjach także reguły wykonywania zawodu lekarza.
Sprzedaż suplementów diety w gabinecie lekarskim
Ta sprzedaż wymaga jeszcze dalej idącej ostrożności niż sprzedaż kosmetyków. Suplement diety nie jest produktem leczniczym, lecz środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety i który jest wprowadzany do obrotu w formie umożliwiającej dawkowanie, np. kapsułek, tabletek, saszetek lub kropli; wynika to z art. 3 ust. 3 pkt 39 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. W aktualnym brzmieniu art. 46 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty zakaz sprzedaży przez lekarza obejmuje produkty lecznicze, wyroby medyczne, wyposażenie wyrobów medycznych, systemy i zestawy zabiegowe, wyroby medyczne do diagnostyki in vitro oraz środki pomocnicze, natomiast przepis ten nie wymienia suplementów diety. Nie oznacza to jednak pełnej swobody sprzedaży suplementów w gabinecie. Taka sprzedaż jest działalnością w obszarze obrotu żywnością i wymaga stosowania przepisów prawa żywnościowego, w tym zasad rejestracji albo zatwierdzenia zakładu przez właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej przed rozpoczęciem działalności. Organy sanitarne wskazują, że podmioty działające na rynku spożywczym składają wniosek o wpis do rejestru zakładów albo o zatwierdzenie zakładu i wpis do rejestru co najmniej 14 dni przed rozpoczęciem planowanej działalności. Jeżeli gabinet sam wprowadza suplement po raz pierwszy do obrotu na terytorium RP, aktualizują się także obowiązki notyfikacyjne wobec Głównego Inspektora Sanitarnego z art. 29–32 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia; GIS prowadzi rejestr produktów objętych takim powiadomieniem. Suplement musi być prezentowany i reklamowany jako „suplement diety”, a nie jako lek, metoda leczenia lub produkt o działaniu terapeutycznym; ustawa wymaga, aby suplementy były wprowadzane do obrotu, prezentowane i reklamowane właśnie pod nazwą „suplement diety”. W gabinecie lekarskim szczególnie ryzykowne byłoby łączenie rekomendacji medycznej z interesem sprzedażowym, sugerowanie pacjentowi konieczności zakupu suplementu jako elementu leczenia albo używanie autorytetu lekarza do promocji produktu bez jasnego oddzielenia informacji medycznej od oferty handlowej. Z perspektywy bezpieczeństwa prawnego należy więc rozważyć, czy sprzedaż suplementów w ogóle jest potrzebna w modelu IPL; jeżeli jest prowadzona, powinna być formalnie, dokumentacyjnie, księgowo i komunikacyjnie oddzielona od udzielania świadczeń zdrowotnych.
Dopuszczalne i ryzykowne modele organizacyjne
Za zasadniczo dopuszczalny model można uznać indywidualną praktykę lekarską, w której lekarz zatrudnia rejestratorkę, asystentkę, pracownika administracyjnego, osobę odpowiedzialną za obsługę pacjenta, personel pomocniczy oraz kosmetologa wykonującego czynności pomocnicze albo niemedyczne czynności pielęgnacyjne wyraźnie oddzielone od świadczeń zdrowotnych. W takim modelu lekarz pozostaje osobą udzielającą świadczeń zdrowotnych, podejmującą decyzje medyczne i ponoszącą odpowiedzialność za proces leczniczy.
Za dopuszczalny można uznać także model, w którym w tym samym miejscu, obok IPL, prowadzona jest dodatkowa działalność niemedyczna, np. sprzedaż produktów kosmetycznych albo usługi kosmetologiczne. Warunkiem jest jednak prawidłowe rozdzielenie tych aktywności, brak wprowadzania pacjentów w błąd, zgodność z przepisami o działalności leczniczej, produktach kosmetycznych, prawach konsumenta, ochronie danych, podatkach i reklamie.
Ryzykowny jest natomiast model, w którym IPL faktycznie działa jak podmiot leczniczy, zatrudniając innych lekarzy do zwykłego przyjmowania pacjentów, albo model, w którym kosmetolog wykonuje samodzielnie procedury o charakterze medycznym, a rola lekarza ogranicza się do „firmowania” działalności. Ryzykowne jest również używanie umów cywilnoprawnych lub współpracy B2B jako sposobu obejścia art. 53 ustawy lekarskiej. O kwalifikacji prawnej decyduje rzeczywisty charakter czynności, a nie nazwa umowy.
Szczególną ostrożność trzeba zachować przy zabiegach estetycznych z pogranicza kosmetologii i medycyny. Jeżeli zabieg wymaga kwalifikacji medycznej, oceny przeciwwskazań, ingeruje w tkanki, wiąże się z ryzykiem powikłań, wymaga postępowania w razie reakcji niepożądanej albo jest wykonywany w celu leczniczym lub medycznym, powinien być analizowany jako potencjalne świadczenie zdrowotne. W takim przypadku nie można automatycznie uznać, że kosmetolog wykonuje jedynie czynność pomocniczą.
Reasumując: Indywidualna praktyka lekarska może zatrudniać pracowników, ale w granicach wynikających z art. 53 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Zatrudnienie osób niebędących lekarzami jest dopuszczalne tylko, jeżeli wykonują czynności pomocnicze, organizacyjne, administracyjne, techniczne lub wspierające. Zatrudnienie lekarza w zwykłym celu udzielania świadczeń pacjentom nie jest typowym dopuszczalnym modelem IPL; wyjątek dotyczy stażu podyplomowego i szkolenia specjalizacyjnego, przy spełnieniu warunków ustawowych.
Kosmetolog może współpracować z IPL, ale nie powinien być traktowany jako samodzielny wykonawca świadczeń zdrowotnych w ramach praktyki lekarza. Jego zakres czynności powinien być opisany precyzyjnie i zgodnie z rzeczywistym charakterem pracy. W przypadku usług kosmetologicznych niemających charakteru medycznego warto zadbać o organizacyjne i dokumentacyjne oddzielenie ich od świadczeń zdrowotnych.
Sprzedaż produktów kosmetycznych w gabinecie jest co do zasady możliwa, ale stanowi odrębną aktywność handlową. Wymaga przestrzegania przepisów o produktach kosmetycznych, oznakowaniu, bezpieczeństwie, przechowywaniu, oświadczeniach marketingowych, prawach konsumenta i rozliczeniach. Należy przy tym wyraźnie odróżniać kosmetyki od produktów leczniczych, wyrobów medycznych, suplementów diety i innych kategorii produktów, których sprzedaż przez lekarza może podlegać szczególnym ograniczeniom.
Najbezpieczniejszy model działania IPL to taki, w którym lekarz rzeczywiście wykonuje praktykę lekarską osobiście, personel pełni funkcje pomocnicze, ewentualne usługi kosmetologiczne są prawidłowo oddzielone, a sprzedaż kosmetyków nie miesza się z udzielaniem świadczeń zdrowotnych ani nie tworzy wrażenia, że zakup produktu jest warunkiem leczenia.




