Na pytanie czy kwas hialuronowy umarł/umiera odpowiadam, że „nieboszczka” trzyma się całkiem dobrze – czyli jest nie najgorzej. Po prostu umarła (mam nadzieję) epoka przepełnionych ust i twarzy, medycyna estetyczna podbudowana badaniami klinicznymi i wiedzą anatomiczną wykorzystuje dostępne preparaty i środki mądrzej i bardziej efektywnie, w myśl głośnej zasady „less is more”.
Czy więc kończy się epoka wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego – to pytanie zadaje się od wielu miesięcy – czy zostaną one wyparte przez stymulatory tkankowe, jako te działające bardziej naturalnie, bardziej „bio”?
Nie sądzę, częstokroć wypełniacze na bazie sieciowanego kwasu (HA) są bardziej naturalne, jako że w naszych tkankach kwas hialuronowy jest przecież obecny (i nie jest to substancja specyficzna gatunkowo, więc taki sam HA ma np. ryba, co i człowiek) – około połowa tego polisacharydu znajduje się w obrębie skóry i co istotne ilość tej substancji dramatycznie spada z wiekiem. Natomiast pewne substancje stymulujące występują naturalnie w organizmie (jak hydroksyapatyt wapnia), a inne nie. I nie chodzi o decydowanie o wyższości świąt wielkanocnych nad świętami bożego narodzenia (świętujmy oba 😉).
W procesie starzenia zachodzą różne procesy, w tym zanik tkanek (wszystkich warstw od kości po skórę), dotkliwy zwłaszcza dla tkanki tłuszczowej – a jeżeli objętość „zanika” to logiczne wydaje się zastosowanie wypełniacza. Chodzi o to, żeby to wypełnienie nie było przesadzone, aby nie powodować powikłań w rodzaju „pillow face”, czy tzw. „glonojadów”. Jeżeli zachowana zostanie równowaga (umiar), to praktycznie takie zagrożenie jest minimalne.
Zacznijmy od początku: „czym jest kwas hialuronowy?” Wiadomo, że nie jest kwasem, tylko polisacharydem (wielocukrem o powtarzającej się sekwencji) o bardzo szybkim (rzędu kilku dni) obrocie w organizmie. Obrót ten polega na tworzeniu i rozpadzie. W wypełniaczach opóźnia się ten rozpad poddając preparaty HA tak zwanemu „sieciowaniu”. Właśnie w tym sieciowaniu tkwi jedna z głównych (poza m.in. wielkością cząsteczki) różnica w budowie preparatów na bazie kwasu hialuronowego, dostarczanych nam przez różnych producentów. Jest to także przedmiotem ochrony patentowej.
Z grubsza rzecz ujmując, mówi się – tak jak w przypadku innych substancji produkowanych przez firmy farmaceutyczne – o preparatach generycznych, które utraciły już swoją ochronę patentową oraz innowacyjnych, często o opatentowanej technologii procesów sieciowania, mających działać efektywniej przy mniejszej ilości czynnika sieciującego, o udoskonalonych właściwościach biologicznych przekładających się na korzystne oddziaływanie w tkance i bardziej przewidywalny efekt działania, a co za tym idzie bezpieczniejszych.
O tym, że epoka wypełniaczy na bazie HA wcale się nie kończy świadczą nowe rozwiązania pojawiające się w tym zakresie, przekładające się na nowe preparaty dostępne również w naszym kraju (a nie odstajemy w tym zakresie od reszty świata). Preparatów na bazie usieciowanego kwasu hialuronowego mamy zarejestrowanych w Polsce na pewno ponad 50 marek i liczba ta rośnie. Trend wzrostowy może się zatrzymać po trwającym obecnie okresie przejściowym, kiedy to wiele preparatów dopuszczonych warunkowo na nasz rynek może nie przejść rygorystycznych wymagań i stracić certyfikat CE, niezbędny do legalnego obrotu.
QTfill Plus – nowa w Polsce gama usieciowanych wypełniaczy HA – jest jednym z takich nowoczesnych rozwiązań, które ten certyfikat CE na dalsze lata już sobie zapewnił (numer jednostki notyfikującej CE 2265). Preparaty te są dostosowane do nowych przepisów z oznaczeniami QR i UDI, opakowane w niewielkie eleganckie pudełka premium.

Co czyni go produktem innowacyjnym – to na pewno technologia podwójnego sieciowania, zarówno chemiczna z wykorzystaniem BDDE, ale także fizyczna, nazwana UHD, czyli Ultra High Density, polegająca w skrócie na zastosowaniu tzw. wibrującej fazy kompresji, czyli optymalnej częstotliwości drgań w optymalnym czasie, co powoduje zagęszczenie sieciowania bez dodatkowego BDDE. Połączenie tych dwóch technologii umożliwiło zminimalizowanie ilości chemicznego czynnika sieciującego do skutecznego minimum, a fizyczne sieciowanie UHD doprowadziło do wytworzenia wysoko wiskoelastycznego (wysoko kohezywnego, czyli spoistego, o wysokiej gęstości wewnętrznej) bezpiecznego wypełniacza (firma legitymuje się w tym zakresie patentem o nr 10-2186646).
Kolejnym wyróżnikiem preparatów jest ich czystość i unikalny na skalę światową proces oczyszczania, trwający według producenta aż 14 dni. Prowadzi to do usunięcia pozostałości BDDE poniżej granicy wykrywalności, a endotoksyn poniżej 0,1 Eu/ml i pozostałości białkowych z surowca HA poniżej 0,1%.
Co istotne zastosowany tu HA jest wysokocząsteczkowy – 150 kDA , co przekłada się na jakość wypełniacza i jego utrzymywanie się w tkance. W preparacie zastosowano chlorowodorek lidokainy w ilości 3 mg/ml oraz bufor fosforanowy, co umożliwia bezpieczne, skuteczne i praktycznie bezbólowe podanie.
Jeżeli chodzi o właściwości reologiczne, to są one również atutem QTFill Plus, należy do nich wysoce stabilna siła wytłaczania, przebiegająca praktycznie jako linia prosta od zainicjowanego ruchem tłoka początkowego wzrostu, poprzez jednolite podczas całego podawania ciśnienie wtrysku. Oznacza to stabilne i płynne podawanie preparatu.
Producent podaje też liczbowo wartości parametru G, odpowiednio dla QTFill Plus Fine 100-200pa, Deep 200-300 pa i Sub-Q 300-500 pa (chwilowo – jak podaje producent –nieobecny w Polsce AQ 10-100 pa).
W Polsce dostępne są 3 rodzaje żelu kwasu hialuronowego QT Fill Plus do wstrzykiwań z lidokainą czyli wspomniane wyżej: QTFill Plus Fine, Deep oraz Sub-Q, każdy ma oczywiście specyficzne wskazania.
QTFill Plus Fine – do korekty drobnych zmarszczek, także wokół oczu (to ważne, bo nie każdy preparat może być bezpiecznie stosowany w tej super delikatnej okolicy) oraz do wypełniania i konturowania ust, stosowany do drobnych zmarszczek, co ciekawe także na szyi – dostępna bardzo ciekawa procedura opracowana przez doktora Koh Ik Soo, chirurga plastycznego z Seulu. Dedykowana dla preparatu jest igła 30G.
QTFill Plus Deep – to preparat nadający objętość, do głębokich zmarszczek i wypełniania wolumetrycznego, wymieniane wskazania obejmują fałdy nosowo-wargowe, linie marionetki, ale także okolice zdecydowanie trudniejsze, czy wręcz uznane za niebezpieczne jak kontur nosa, gładzizna, linie czoła, skronie – te wskazania są niezwykle wymagające nie tylko dla lekarza, ale i preparatu, a technologia zastosowana w tych produktach predysponuje je do tego celu. Dedykowana igła 27G.
QTFill Plus Sub-Q – najsilniejszy w grupie służy do konturowania i nadawania objętości, stosowany jest do konturowania żuchwy i całego owalu twarzy, wypełniania bródki i zdecydowanemu nadawaniu objętości. Załączone 2 igły 25G.

Oczywiście wszystkie preparaty w odpowiednich wskazaniach podaje się także z wykorzystaniem kaniul, a strzykawki wykorzystane w QTFill Plus są wygodne i ergonomiczne z wyraźną podziałką i zaznaczeniem (grubszą kreską) w połowie strzykawki – co jest praktyczne i wygodne dla mniej doświadczonych operatorów oraz dla celów szkoleniowych, zwłaszcza jeżeli planuje się zużyć ½ strzykawki na stronę.




