Strona główna Dermatologia i Laryngologia SLDE: „Primum non nocere – nowe, czy stare oblicze medycyny estetycznej?”

SLDE: „Primum non nocere – nowe, czy stare oblicze medycyny estetycznej?”

Kinga Nicer, Prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych

Od ćwierć wieku Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych kształtuje oblicze medycyny estetyczno-naprawczej w Polsce. SLDE powstało w czasach, gdy ta dziedzina medycyny dopiero się rodziła i brakowało jej jasnych ram. Od początku postawiliśmy na wiedzę, odpowiedzialność i dobro pacjenta. Organizujemy kongresy i szkolenia, budujemy mosty między lekarzami różnych specjalizacji.

Dzięki szkoleniom i kongresom organizowanym przez SLDE tysiące lekarzy zdobyło kompetencje w zakresie medycyny estetyczno-naprawczej, a pacjenci – pewność lepszej i bezpieczniejszej opieki. To historia nie tylko naszego Stowarzyszenia, ale całej polskiej medycyny estetycznej.

Naszą rolą jest również ochrona pacjentów przed ryzykiem związanym z zabiegami wykonywanymi przez osoby nieuprawnione. Współpracujemy z Ministerstwem Zdrowia, Naczelną Izbą Lekarską, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych i innymi instytucjami, zabiegając o przejrzyste przepisy i ich skuteczne egzekwowanie. Powikłania estetyczne to nie tylko defekt wizualny – to często sytuacje wymagające natychmiastowej interwencji medycznej.

W 2023 roku Ministerstwo Zdrowia zaaprobowało wykaz umiejętności zawodowych. Kod 028 – medycyna estetyczno-naprawcza – jasno wyznaczył granicę: zabiegi estetyczne i regeneracyjne mogą wykonywać wyłącznie lekarze i lekarze dentyści.

Czasem słyszę, że certyfikacja to tylko formalność. Tymczasem to przełom – gwarancja jasnych kryteriów i wspólnego poziomu jakości. Uzyskanie przez SLDE prawa do certyfikacji umiejętności w tej dziedzinie nie jest nowym kierunkiem, lecz naturalną konsekwencją naszego dorobku i dowodem zaufania dla środowiska, które reprezentujemy.

Decyzją Ministerstwa Zdrowia specjaliści dermatologii i chirurgii plastycznej mają potwierdzone kwalifikacje w zakresie medycyny estetyczno-naprawczej w ramach swoich specjalizacji. Pozostali lekarze – interniści, ginekolodzy, chirurdzy, okuliści, radiolodzy, laryngolodzy, lekarze rodzinni , dentyści i inni – mogą potwierdzać kompetencje właśnie poprzez certyfikację. Dzięki temu wszyscy pracujemy według jednolitych zasad i wspólnych standardów jakości.

Od lat przypominamy, że medycyna estetyczna to nie ,,rynek beauty”,  lecz część medycyny. Podczas kongresów sięgamy do fundamentu naszego zawodu –zasady: Primum non nocere. To hasło stało się mottem działań SLDE i przypomnieniem, że celem nie jest wyłącznie efekt wizualny, lecz przede wszystkim zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta.

Prowadzimy szerokie działania edukacyjne i społeczne. Kampania „ETYCZNI” przypomina, że fundamentem naszej pracy są jasne zasady: co wolno, a czego nie wolno. To także wskazanie, które procedury zarezerwowane są wyłącznie dla lekarzy, oraz pokazanie, jak wspólnie wywalczyliśmy regulacje chroniące pacjentów.

Chcemy, by pacjent miał pewność, że trafia do lekarza, a lekarz – że działa w transparentnym i bezpiecznym systemie.

Od 20 lat organizujemy konkurs „Perły Dermatologii Estetycznej – Bezpieczeństwo”, który wyróżnia sprawdzone, skuteczne i bezpieczne preparaty oraz technologie. Laureatów wybierają lekarze praktycy wraz z kapitułą konkursu – to głos środowiska, które na co dzień z nich korzysta. Perły są znakiem zaufania, a nie marketingu, dzięki któremu pacjenci i lekarze wiedzą, które rozwiązania zasługują na rekomendację.

Przyszłość medycyny estetyczno-naprawczej to jasne standardy, wysoki poziom kompetencji i pacjenci świadomi swoich praw. Dalsze działania SLDE – szkolenia, kongresy, kampanie społeczne i ciągłe podnoszenie jakości edukacji są nieodłącznym elementem wspierającym realizację postawionego celu.

Jako prezes SLDE wiem, że to ogromna odpowiedzialność. Ale mamy mocne fundamenty: 25 lat dorobku, zaufanie środowiska i jeden cel – medycyna estetyczna oparta na etyce, wiedzy i trosce o pacjenta.

Bo medycyna estetyczna to nie moda. To część medycyny – a ta zawsze zaczyna się od słów: po pierwsze, nie szkodzić.

Kinga Nicer, Prezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych